Takie sobie limeryki pisane od czasu do czasu
RSS
poniedziałek, 10 sierpnia 2009
Lans po zbójnicku
Żył sobie rozbójnik w Żacholeckim Lesie
Co zawsze na akcję zwykł w modnym iść dresie
I chociaż mu brakło złotego łańcucha
To łupił z uśmiechem od ucha do uucha
By potem rwać laski jak jego kolesie.
21:40, jchoinski
Link Komentarze (1) »
niedziela, 09 sierpnia 2009
Łóżkowe zabawy
Pewna Ola w Białymstoku
Spała wciąż na lewym boku
A kiedy Zenek dla hecy
Chciał ją przewrócić na plecy
Mówiła "Odczep się zboku"
09:24, jchoinski
Link Dodaj komentarz »
sobota, 08 sierpnia 2009
O mieszaniu napojów
Pewien Jakub nad Wełtawą
mieszał ostro piwo z kawą
I choć rosły mu procenty
Fraszki tworzył jak najęty
Aż w końcu poległ pod ławą.
22:55, jchoinski
Link Dodaj komentarz »
piątek, 07 sierpnia 2009
Zakochanie po czesku
Raz Jiri w kawiarni na placu Wacława
Się zdziwił, że bardzo smakuje mu kawa
Więc wrócił po drinkach paru
By porwać Hankę zza baru
Się wtedy dopiero zaczęła zabawa
11:14, jchoinski
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 06 sierpnia 2009
O fast foodach wiersz dydaktyczny
Był sobie Zdenek raz z Vysehradu,
Co zawsze zjadał resztki z obiadu
Po czym gnał do ubikacji
Żeby zdążyć do kolacji
Kiełbasianego pozbyć się jadu.
22:04, jchoinski
Link Dodaj komentarz »
środa, 05 sierpnia 2009
Zwiedzanie Pragi
Raz sprytny Józek był na Hradczanach
Gdzie spacerował w skórze i glanach
A że fryzur miał dość gładki
Zbierał dobroczynne datki
Opornych bejsbolem lał po kolanach.
09:02, jchoinski
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 04 sierpnia 2009
Uzdrowisko
Pewien Krzyś w Kudowie-Zdroju,
Poszukiwał wodopoju
Lecz choć miasteczko to całkiem duże,
Znalazł jedynie w parku kałużę
I starł się Krzyś z gołębiami w boju.
08:45, jchoinski
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5